Siłownia rządzi się swoimi prawami. Nie chodzi mi o kwestie prawne czy inne regulaminy, ale o niepisane zasady. Takie, które każdy zna lecz nie mają one odzwierciedlenia w statusach czy innych zapiskach. To szczególnie uprzejmość i życzliwość, które objawiają się, gdy ktoś na siłowni potrzebuje pomocy przy obsłudze maszyny, a Ty mu pomagasz; albo gdy widzisz otyłą kobietę wylewającą siódme poty na bieżni lub chudego chłopaczka starającego się przypakować i nie śmiejesz się, ale wewnętrznie cieszysz, że ktoś obok robi wszystko, by poprawić jakość swojego życia. Toleruję je i jak najbardziej pochwalam, bo siłownia to przecież jedna wielka rodzina. Niektórzy chyba jednak dosłownie czują się w niej, jak w swoim domu. Mówię tutaj o kobietach, które całkowicie nagie ,,podróżują’’ po damskiej szatni za ścianą siłowni.

Myślałam, że szatnia damska służy do czegoś innego

Dzień treningu. Przychodzę na siłownię. Podchodzę do rejestracji, biorę kluczyk do szafki i idę się przebrać. No właśnie – PRZEBRAĆ. Zmieniam strój, zahaczam o wc i ruszam na siłownię. Przebieralnię traktuję, jako miejsce gdzie mogę się przebrać; bezpiecznie przetrzymać ubrania i inne rzeczy, które ze sobą zabrałam;  a potem ,,ogarnąć’’ po treningu. Tyle. Żadna filozofia. Zauważyłam jednak, że inne dziewczyny i kobiety, szatnie damską traktują jak zupełnie coś innego. O tym, co kobiety robią w szatni, mogłabym napisać oddzielny artykuł, bo naprawdę rzeczy takich jest mnóstwo. Nie wiem, co mężczyźni robią w swojej przebieralni, ale panie bardzo dużo dziwnych rzeczy. Chcę jednak skupić się na nagości. To jedna z tych rzeczy czy zjawisk – jak kto woli nazwać – najbardziej przykuwająca wzrok, no nie da się ukryć 🙂

Wszędzie widzę nagie kobiety

Nie przesadzam. Naprawdę w damskiej szatni widok ten jest normalny. Skoro tak, to dlaczego mnie dziwi? Zaznaczę tylko, że nie mam nic do nagości, tacy zostaliśmy stworzeni. Pomijając fakt, że różni nas wcięcie w talii, dłuższe nogi czy zgrabniejsza sylwetka – wyglądamy identycznie. Z tym, że wiele kobiet bardzo eksponuje swoją nagość – tak delikatnie ujmując. Zauważyłam, że im starsza kobieta, tym odważniej się obnaża. Przypuszczam, że wynika to z dojrzałości i świadomości swojego ciała, co na swój sposób jest bardzo pozytywną cechą. Młode dziewczyny lub takie, które dopiero zaczynają przygodę z siłownią kryją się jakby za rogiem czyhało paparazzi, by zrobić zdjęcie gołej nogi i wrzucić do popularnego tabloida. To też przesada. Szatnia damska jest dla kobiet, są tam tylko kobiety i naturalne jest, że przed treningiem trzeba się przebrać. Nie ma się co wstydzić zdjąć spodni i bluzki, żeby założyć strój sportowy. Ja też jakoś bardzo się nie zakrywam, ale też nie obnażam…

Nieposkromiona nagość

Nie chodzi o to, że obrzydza mnie widok nagiego ciała albo że zazdroszczę, że sama nie odważyłabym się całkowicie rozebrać bez zakrywania. Chodzi mi o to, że nie wiem gdzie mam podziać wzrok i czuję się nieco niezręcznie, gdy widzę, jak rozebrana kobieta idzie sobie z prysznica do swojej szafki. Na siłowni, na którą chodzę trzeba kawałek przejść, czy nie można zatem owinąć się ręcznikiem? Podobnie jest jeśli chodzi o balsamowanie ciała. Czy nie można zrobić tego w bieliźnie, zamiast stać nago przed lustrem i gładzić ciało mleczkiem, jakby nikogo wokół nie było? Najśmieszniejsze jest, jak kobieta celowo chodzi rozebrana po całej damskiej przebieralni – bo zapomniała zabrać płynu pod prysznic, balsamu czy ręcznika, którego i tak nie użyje – a przy tym rozgląda się, jakby chciała się upewnić, że każdy na nią patrzy. No trudno nie patrzeć, jeśli każdy krok jest stawiany na miarę zwrotu ,,Hej! Patrzcie na mnie, jestem tutaj, jestem naga!’’

Nauczyłam się podchodzić z dystansem do wielu rzeczy. Nie ingerować w czyjeś przeświadczenia czy poglądy. Jeśli komuś nie przeszkadza chodzenie nago w szatni, akceptuję to. Fakt, że śmieszy mnie cała ta ,,moda na nagość’’, sprawił, że chciałam się tym podzielić. Ciekawi mnie czy w męskich szatniach jest podobnie…

 

Patrycja G.

3 KOMENTARZE

  1. Witam.
    Ciała młodych kobiet są często piękne, również męskie są dla kobiet przyjemne dla oka 🙂 więc nie widzę przeszkód dlaczego w miejscach do tego przeznaczonych, takich jak: przebieralnie, niektóre plaże i przede wszystkim w swoim mieszkaniu, mieli by nie chodzić nago. To jest całkowicie naturalne. Niestety większość naszych rodziców zrobiła krzywdę swoim dzieciom poprzez zakorzenienie w nich wstydu do własnego ciała. Faceci w naszym kraju też mają kompleksy na maksa, wskakują pod prysznic w kąpielówkach i chowają się pod ręcznikiem. W Hiszpanii dziwnie patrzą na człowieka który robi cyrk z przebierania (wiem bo widziałem). Za granicą widok penisa czy cipki nikogo nie szokuje.
    Pozdrawiam.

    • W swoim własnym mieszkaniu – ok, nie mam z tym problemu. Ale w innych przypadkach jakaś granica intymności powinna zostać zachowana. I tego nie podyktowali mi rodzice, a moje wewnętrzne poczucie dobrego smaku 😉 Dzięki za komentarz i również pozdrawiamy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ