Rozświetlacz do twarzy to dla całego naszego zespołu redakcyjnego kosmetyk z kategorii MUST HAVE – uwielbiamy ten efekt rozświetlonego, promiennego i niezwykle świeżego makijażu! Dlatego w tym tygodniu przygotowałyśmy dla Was mały test rozświetlaczy do twarzy i wybrałyśmy kilka produktów, które szczególnie przypadły nam do gustu. Zobaczcie same!

Rozświetlacz Lovely (Silver)

To jeden z tych genialnych rozświetlaczy, któremu postanowiłyśmy poświęcić oddzielny wpis. Nie będziemy tu rozpisywać się na temat jego zalet – w tym celu odsyłamy Was do artykułu: Tani i dobry rozświetlacz z Rossmanna zamiennikiem rozświetlaczy z najwyższej półki. Nadmienimy tylko, że jest to jeden z trwalszych i najlepiej napigmentowanych rozświetlaczy drogeryjnych w kamieniu. Jego cena to zaledwie 9-10 zł, a jakość w porównaniu z ceną jest naprawdę wysoka. 

Rozświetlacz W7 Glowcomotion

Rozświetlacz ma ciepły, złoty odcień, lecz nie ma on nic wspólnego z cygańsko-brokatową poświatą. Ta jest szampańska i bardzo elegancka, chociaż nadaje się również na co dzień. Dodatkowymi plusami rozświetlacza W7 Glowcomotion Shimmer Highlighter Eyeshadow jest trwałość. Rano zaaplikowany, trzyma się cały dzień. Do tego produkt jest bardzo duży (8,5 g), posiada praktyczne lusterko i solidne opakowanie.

Rozświetlacz High Lights Technic

High Lights Technic to jeden z tańszych i lepszych rozświetlaczy w płynie, choć przyznajemy, że na początku należy nauczyć się z nim odpowiednio obchodzić. Po nałożeniu należy go natychmiast wklepać w skórę, ponieważ bardzo szybko na niej zasycha, a na koniec nieco przypudrować, by uniknąć przesadzonego efektu rozświetlenia. Uważamy jednak, że rozświetlacze w płynie posiadają znacznie lepszą pigmentację niż produkty w kompakcie, dlatego stawiamy na High Lights Technic przede wszystkim w momencie, gdy mamy przed sobą “wielkie wyjście” – z nim udaje się osiągać profesjonalny efekt modelowania twarzy. Ten płynny rozświetlacz ma pewne niedociągnięcia, w tym mało praktyczne opakowanie, ale jak na produkt za 10zł, to naprawdę godny uwagi kosmetyk. Jego bardzo dużym atutem jest płynna konsystencja, która pozwala na mieszanie go z dowolnymi kosmetykami np. podkładem, korektorem czy kremem BB, w celu idealnego dopasowania do potrzeb naszej skóry. 

Rozświetlacz Bell Hypoallergenic

W tym przypadku na uwagę zasługuje przede wszystkim całkiem dobra pigmentacja i bardzo elegancki, chłodny i szampański odcień złota – białego złota! Bardzo dobrze sprawdza się przy makijażu dziennym – delikatnie mieni się na skórze i podkreśla kości policzkowe, nadając skórze promiennego wyglądu, ale przy tym nie rzuca się za bardzo w oczy. Jeden, mały punkcik odejmujemy za trwałość – w porównaniu z pozostałymi produktami nieco krócej utrzymuje się na twarzy. Niemniej jak najbardziej polecamy przetestować ten produkt na własnej skórze.

Płynny rozświetlacz Douglas Drop & Mix nr 5

O ile High Lights Technic to nasz wybór jeśli chodzi o uzupełnienie makijażu wieczorowego, o tyle płynny rozświetlacz Drop & Mix od Douglas zachwycił nas właśnie jako produkt do stosowania na dzień. Piękna, aczkolwiek bardzo delikatna, tafla na policzkach doskonale wzbogaci dzienny, a w szczególności letni, makijaż. Poza aplikacją na kości policzkowe, centralną część twarzy czy łuk kupidyna, jedną kroplę tego kosmetyku warto nałożyć bezpośrednio na usta (po wcześniejszym pomalowaniu ich bezbarwną pomadką lub balsamem do ust) – ten niezwykły efekt lekkiego rozświetlenia ust to nasze prawdziwe odkrycie!

Rozświetlacz My Secret Face Illuminator Powder

Uwielbiany przez wizażystki, blogerki i internautki, w testach nie zawiódł także nas. Rozświetlacz jest bardzo wydajny, pozostawia srebrno-szampańską taflę i jest długotrwały. Jedynym minusem jest to, że dość się pyli, ale jego odcień, niska cena, wysoka wydajność i efekt końcowy makijażu, wybacza ten mały mankament. Jeśli oczekujecie efektu pięknej tafli na policzkach, ten produkt spełni Wasze oczekiwania w 100%.

Zobacz też: Rozświetlacz D twarzy – mała rzecz, wielki efekt!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ