Każda kobieta, w swojej kosmetyczce, powinna posiadać przynajmniej jeden krem do twarzy. Wiek i rodzaj skóry nie grają w tej kwestii roli, a my jesteśmy tego przykładem 🙂 Zgromadziłyśmy dobre i najlepsze kremy do twarzy. Opisałyśmy je pod kątem właściwości i zastosowań oraz wyraziłyśmy opinię na temat każdego z nich.  Poznaj nasze zestawienie kremów do twarzy, które zasługują na uwagę. Skupiłyśmy się na kremach na dzień, na noc, nawilżających, przeciwzmarszczkowych i nie tylko. Prezentujemy również tańsze i droższe propozycje. Zapraszamy!

Krem do twarzy URODA Melisa

krem uroda

rodzaj: krem silnie nawilżający

pora stosowania: uniwersalna

rodzaj skóry: cera delikatna

właściwości: nawilża i łagodzi

składniki aktywne: wyciąg z melisy i zielonej herbaty, prowitamina B5, alantoina, kwas hialuronowy

zapach: mało przyjemny (jak dla mnie ogórkowo-ziołowy)

konsystencja: lekka, aksamitna, krem szybko się wchłania

wydajność: bardzo duża

pojemność: 50 ml

cena: niecałe 5 zł

stosowała: Patrycja

Mimo, że moja skóra jest podatna na przetłuszczanie się i zmaga się z trądzikiem, to nie zawsze stosuję krem przeznaczony do skóry tłustej lub mieszanej. Bardzo często wcale się one nie sprawdzają. Przykładem tego jest Krem Cetaphil, drogi (ponad 50 zł) dermokosmetyk, który wcale nie jest lepszy od kremów poniżej 10 zł.

Krem URODA Melisa kosztuje dosłownie grosze. Dedykowany jest cerze delikatnej, a dzięki temu mogę go stosować bez obaw, że nabawię się jakichś podrażnień, uczuleń lub że mnie zapcha. Krem bardzo dobrze nawilża i sprawdza się pod makijaż. Do tego jest bardzo wydajny. Co prawda dla niektórych osób to może być wada. Wiele kobiet lubi często zmieniać kosmetyki. Jeśli jednak chcesz zaoszczędzić, krem URODA Melisa jest strzałem w dziesiątkę. To tani, dobry i wydajny krem polskiego producenta!

Krem do twarzy ZIAJA

KremZiaja

rodzaj: krem bionawilżający

pora stosowania: uniwersalna

rodzaj skóry: skóra tłusta i mieszana

właściwości: nawilża, odżywia, tonizuje

składniki aktywne: biała herbata

zapach: niewyczuwalny

konsystencja: lekka, aksamitna, treściwa

wydajność: średnia

pojemność: 50 ml

cena: około 6 zł

stosowała: Patrycja

Bionawilżającego kremu z ZIAJI używałam z ogromną przyjemnością. To jeden z nielicznych kremów do skóry tłustej, który u mnie się sprawdził. Bardzo dobrze nawilża, odżywia i pozostawia miękką skórę. Więcej na temat tego kremu z ZIAJI dowiecie się z naszych ostatnich Ulubieńców 😉

Krem Sensitive Végétal Yves Rocher

DSC08825_Fotor

rodzaj: krem redukujący zaczerwienienia SPF 20

pora stosowania: na dzień (ponieważ zawiera filtr)

rodzaj skóry: skóra wrażliwa (napięta, zaczerwieniona, swędząca)

właściwości: nawilża, minimalizuje zaczerwienienia, tworzy ochronny film na skórze i chroni przed czynnikami zewnętrznymi

składniki aktywne: wyciąg z liści Sigesbeckia Orientalis

zapach: niewyczuwalny

konsystencja: lekka, aksamitna, łagodna

wydajność: duża

pojemność: 50 ml

cena: około 45 zł

stosowała: Patrycja & Evelyn

Opinia Patrycji

Sama z siebie nie kupiłabym tego kremu. Lubię markę Yves Rocher, jednak prawie 50 zł za mały słoiczek kremu to dla mnie trochę za dużo. Nie to, że skąpię na kosmetyki. Wręcz przeciwnie, pielęgnacja twarzy i zdrowie skóry są dla mnie bardzo ważne. Wiem jednak, że zwykły krem, nie ważne jak najlepszy by nie był, wcale nie ma zdolności przenikania do głębszych warstw skóry, lecz jego działanie jest raczej powierzchniowe. Z tego względu sięgam po tańsze kremy, które sprawdzają się naprawdę dobrze.

Jakiś czas temu, będąc w kinie, dostałam próbkę tego kremu. Zabieram go ze sobą, gdy spędzam noce poza domem, żeby ograniczyć bagaż i zaoszczędzić miejsce w kosmetyczce. Co mogę o nim powiedzieć? To naprawdę dobry krem, nawilża, łagodzi i koi skórę. Jest bardzo delikatny i nie zapycha. Do tego fajnie sprawdza się pod makijaż. Zawiera filtr SPF 20, zatem stanowi optymalną ochronę przed słońcem. Nie wiem czy sięgnę po właściwe opakowanie kremu. Nie zmienia to jednak faktu, że z próbki jestem bardzo zadowolona 😉

Opinia Evelyn

Patrycja w ostatnim czasie musiała bardzo często chodzić do kina, bo próbkę tego samego kremu dostałam właśnie od niej 😉 Używałam go w czasie, gdy moja skóra wykazywała lekkie skłonności do podrażnień i krem zaczerwienień i nawet dobrze poradził sobie z tymi dolegliwościami.

  • Przynosił lekkie ukojenie mojej skórze i redukował zaczerwienienia.
  • Skóra była po nim wyraźnie wygładzona i bardziej miękka.
  • Zabezpieczał skórę przed czynnikami zewnętrznymi – po jego nałożeniu dosłownie czułam jakby moja skóra była otulona delikatnym płaszczykiem ochronnym.
  • Dobrze współpracował z nałożonym później makijażem.

Zgadzam się jednak z Patrycją, że jego cena jest lekko zawyżona. Mając do wyboru krem Yves Rocher za 50zł lub krem Bielendy za 20zł, wybrałabym oczywiście ten drugi. Ale jak najbardziej warto szukać go podczas promocji, które marka Yves Rocher organizuje dosyć często.

Długotrwale nawilżający krem do twarzy Barwa Siarkowa

DSC08823_Fotor

rodzaj: krem długotrwale nawilżający, antybakteryjny

pora stosowania: uniwersalna

rodzaj skóry: mieszana, tłusta, trądzikowa

właściwości: nawilża i matuje, przeciwdziała niedoskonałościom

składniki aktywne: ekstrakt z subtropikalnej Imperaty Cylindrycznej, łagodząca alantoina, antybakteryjna siarka, odżywczy olej bawełniany, hydro-aktywna trebaloza, nawilżająca gliceryna

zapach: przyjemny

konsystencja: lekka, krem szybko się wchłania

wydajność: średnia

pojemność: 50 ml

cena: ok. 17zł

stosowała: Evelyn

Ten krem do twarzy kupiłam jakiś czas temu w Rossmanie przy okazji zakupu punktowego żelu na zmiany trądzikowe tej samej firmy (jego krótką recenzję znajdziecie tutaj). To był jeden z moich pierwszych nawilżająco-matujących kremów do twarzy od kiedy odkryłam, że moja skóra mieści się w typie mieszanym. Miałam nadzieję, że krem poradzi sobie z nawilżaniem suchych partii twarzy, a jednocześnie unormuje problem trądziku, z którym miałam wówczas do czynienia. Tego drugiego zadania nie spełnił, dlatego dłuższy czas przeleżał nieużywany na półce w łazience. Niedawno znowu sobie o nim przypomniałam i zaczęłam ponownie go stosować. No i muszę przyznać, że nawet się polubiliśmy.

  • Nawilża dogłębnie, ale nie przesadnie, o ile nie nałoży się go na twarz w zbyt dużej ilości, bo wtedy bardziej pobudza do pracy gruczoły łojowe niż matuje skórę.
  • Rzeczywiście przynosi długotrwały efekt nawilżenia i czuję, że moja skóra jest po jego użyciu taka, jakby to powiedzieć, bardziej zwarta?
  • Dobrze sprawdza się pod makijażem – użyty w odpowiedniej ilości szybko wchłania się w skórę i stanowi dla podkładu swego rodzaju bazę.

Ten krem jak najbardziej mogę polecić posiadaczkom cery mieszanej i normalnej. U typowo tłustej, a do tego trądzikowej, może jednak nie zdać egzaminu. Ja sama raczej nie kupię go ponownie, gdyż aktualnie stawiam na kosmetyki z dodatkową zawartością filtrów ochronnych oraz substancji przeciwzmarszczkowych.

Naturalny krem oliwkowy przeciw zmarszczkom 30+ Ziaja

DSC08821_Fotor

rodzaj: oliwkowy krem do twarzy 30+

pora stosowania: na dzień

rodzaj skóry: z pierwszymi zmarszczkami

właściwości: nawilża, odżywia, regeneruje skórę, przeciwdziała zmarszczkom i wolnym rodnikom

składniki aktywne: naturalna oliwka, koenzym Q10, filtry UV

zapach: delikatny, przyjemny

konsystencja: tłusta i gęsta

wydajność: niska

pojemność: 50 ml

cena: 5zł

stosowała: Evelyn

Na oliwkowy krem od Ziaji natrafiłam również w Rossmannie, gdy szukałam na szybko nieco tłustszego kremu na zimę. Padło na krem Ziaji, gdyż w promocji kosztował mnie zaledwie 5zł, a do zakupu dodatkowo przekonał mnie znaczek 30+ i napis “przeciw zmarszczkom”.

  • Nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego wygładzenia zmarszczek, ale uważam, że w jakimś stopniu kondycja mojej twarzy się poprawiła.
  • Przede wszystkim sprawdził się idealnie jako krem ochronny na zimę – uzupełnił poziom lipidów w mojej skórze, bo przestała się przesuszać i piec w ciągu dnia.
  • Strefa T trochę się po nim przetłuszcza, ale nie w takim stopniu, by był to jakiś wielki problem.  
  • Duży plus za zawartość ochronnych filtrów UV, których niestety nie znajdziemy w każdym tańszym kremie.
  • Dla cery suchej, normalnej i mieszanej, która w okresie zimowym cierpi na niedostatek wody, jak najbardziej go polecam, jednak w inne pory roku w wielu przypadkach może okazać się zbyt ciężki.

Zima się kończy, a wraz z nią słoiczek oliwkowego kremu od Ziaji, dlatego powoli przestawiam się na nieco lżejszy kosmetyk od Bielendy.

Nawilżający krem na pierwsze zmarszczki 30+ Bielenda Esencja Młodości

DSC08627_Fotor

rodzaj: nawilżający krem do twarzy 30+

pora stosowania: na dzień

rodzaj skóry: cera mieszana, również wrażliwa, z pierwszymi zmarszczkami

właściwości: nawilżanie i wygładzanie skóry, przeciwdziałanie pierwszym zmarszczkom

składniki aktywne: kwas hialuronowy, antiox, liposomy Q10, komórki macierzyste, kwasy omega 3 i 6, witamina b3, glukoza, filtry UV

zapach: delikatny, przyjemny

konsystencja: gęsta i zwarta, ale nie obciąża skóry

wydajność: mała

pojemność: 50 ml

cena: ok. 20zł

stosowała: Evelyn

Gdy zobaczyłam ten krem na półce z kosmetykami w drogerii Natura od razu pomyślałam sobie “nareszcie, mój ideał!”. Przeznaczony dla cery mieszanej, a jednocześnie wrażliwej, bez parabenów i sztucznych składników, z filtrami UV i ogromną ilością przeciwzmarszczkowych i odżywczych składników aktywnych – od razu wiedziałam, że spełni wszystkie aktualne potrzeby mojej skóry!

  • Po zastosowaniu kremu czuję, że moja skóra jest odpowiednio nawilżona – nie za mocno, nie za słabo, a dokładnie w punkt!
  • Produkt nie obciąża zanadto strefy T – ale tak samo jak w przypadku kremu od Barwy Siarkowej, trzeba uważać, by nie przesadzić z jego ilością.
  • Odczuwam, że skóra po nim jest jędrniejsza, bardziej napięta i po prostu ładniejsza.
  • Jeżeli chodzi o zmarszczki ciężko mi cokolwiek na razie powiedzieć, bo za krótko go stosuję, ale jestem pełna nadziei, że nieco je wygładzi 😉
  • Krem bardzo dobrze sprawdza się pod makijażem – szybko się wchłania, a zarazem pozostawia na skórze lekką warstwę ochronną.

Czekam aż wykończę wszystkie swoje pozostałe kremy do twarzy, gdyż mam bardzo duży apetyt na zakup kremu na noc z tej samej serii. Z czystym sumieniem polecam go wszystkim 30-stkom, które mają do czynienia z cerą mieszaną i pierwszymi oznakami starzenia się skóry.

Producent twierdzi, że dzięki unikalnej formule zainspirowanej naturalną budową skóry oraz roślinnym komórkom macierzystym z drzewa arganowego składniki aktywne docierają nie tylko do naskórka, ale też głębszych warstw skóry – szczerze mówiąc średnio to wierzę, ale jeśli naprawdę tak jest, to naprawdę gratuluję i czekam na dalsze  efekty!

~ Patrycja & Evelyn ~

ZOSTAW ODPOWIEDŹ