Dzisiaj chcemy podzielić się z Wami opiniami na temat stosowanych przez nas kosmetyków do włosów. Większość z nich stanowią produkty do codziennej pielęgnacji włosów, ale na naszej liście znalazł się również jeden kosmetyk do ich stylizacji. Zobaczcie, które preparaty są według nas godnymi polecenia.

Kallos mleczko keratynowe

View this post on Instagram

#ВНАЛИЧИИ ➕Настоящее #лечение ваших волос👩🏼‍⚕️Молочный кератин в ёмкости 50мл, очень удобно использовать, всего 1-2 нажатий вам хватит чтобы распределить на всю длину волос🔊За счёт чего хватает на долгое время😉 💎Kallos Absolute Keratin Milk содержит богатый витаминный комплекс. Лосьон глубоко питает и увлажняет каждый волосок, укрепляя его с внешних и внутренних сторон. Кокосовое масло и кератин делают пряди более упругими и сильными, а природные минералы придают локонам мягкость и шелковистость. 💎Активная система ухода данного средства быстро восстанавливает ослабленные волосы и возвращает им естественную красоту. Формула молочного кератина оптимизирована для всех типов волос, поэтому вы можете быть уверены, что вам подойдет это высокоэффективное средство. 👆🏼Более подробное описание читайте в группе в вк . 👛 400 ₽ 📦 доставка по всему миру✈️на дом🏩 ❓все вопросы-Директ✔️вк✔️смс,вайбер 89062392588 📲 💁🏼‍♀️подписывайтесь на нашу группу в вк(ссылка в шапке профиля)🙋🏼‍♀️ #kallos#kalloskeratin#kalloskaliningrad#kallos39#kallosrussia#kallosrussiacosmetics#kalloscosmetics#kallosshampoo#kallosstudio#kallosmask#kallosроссия#kallos_cosmetics#kallosкосметика#kaliningrad#kaliningradlife#kaliningradru#kaliningradium

A post shared by Лаборатория красоты и здоровья (@beautylab39) on

W przeciwieństwie do energetyzującego szamponu do włosów Kallos, z mleczka keratynowego tej samej marki jestem bardzo zadowolona. Spodziewałam się, że ten produkt musi mieć w sobie “coś ekstra”, skoro jego cena wynosi ok. 12-13zł za 50ml, podczas gdy szampon tej marki o pojemności 1l możemy kupić w promocji nawet za 9zł. Mleczko z olejem kokosowym, keratyną i kompleksem witamin naprawdę mi się podoba – włosy są po nim nawilżone, odżywione, gładkie i miękkie, nie towarzyszy im żadne uczucie obciążenia. No i ten zapach – po prostu piękny! Na pewno jeszcze powtórzę ten zakup, ale myślę, że do tego czasu przetestuję jeszcze inne kosmetyki z tej samej serii np. serum na suche końcówki Kallos.

Jedwab w spray’u Marion

Odkąd pierwszy raz użyłam tego produktu od razu wiedziałam, że to TEN. Dotychczas miałam wiele, różnych kosmetyków do włosów, ale z żadnego nie byłam na tyle zadowolona, aby nie musieć szukać lepszego. Zawsze kończyło się na tym, że albo od razu oddawałam lub wyrzucałam dany produkt, albo zużyłam go do końca i już nie kupowałam. Jedwab w spray’u marki Marion, jak dla mnie jest najlepszym kosmetykiem do włosów, jaki znam! Produkt ten ma ładny zapach i jest bardzo wydajny. Nie jestem w stanie dokładnie określić, na ile mi wystarczył, ale przy prawie codziennym myciu włosów i dużej ilości jego aplikowania (bo mam długie włosy), miałam go około 2 miesiące. Do tego jedwab ten ma dobrą pompkę, która równomiernie rozpyla produkt. Włosy z łatwością się rozczesują, są promienne i pełne blasku. Zauważyłam też, że odkąd go używam nie mam problemu z przesuszonymi końcówkami. Najlepsze jest to, że jedwab ten kosztuje naprawdę niewiele – około 7 zł za buteleczkę o pojemności 130 ml.

Maska do włosów WAX

O masce WAX dowiedziałam się od mojej fryzjerki, która poleciła mi ją kupić razem z szamponem dla dzieci Bambino. Odkąd włączyłam te produkty do codziennej pielęgnacji moich włosów, ich kondycja znacznie się polepszyła. Nie przetłuszczają się tak bardzo, lepiej się układają, są miękkie i zwyczajnie zdrowsze. Myślę, że to nie tylko zasługa maski, ale również szamponu i jedwabiu w spray’u, który opisałam wyżej. Biorąc pod uwagę samą maskę, tak czy tak muszę stwierdzić, że jest to najlepsza maska jaką do tej pory miałam. Nie obciąża włosów, nie sprawia, że stają się ciężkie i oklapłe i nie przetłuszcza ich! Te drogeryjne kompletnie nie umywają się do tej z apteki. Co ciekawe nie jest to drogi produkt. Fakt, w aptece kosztuje około 35 zł, jednak w Internecie jej koszt to tylko 10 zł za 480 g!

Schwarzkopf Gliss Kur Hair Repair – ekspresowa odżywka regeneracyjna

Nigdy nie byłam fanką odżywek dwufazowych, a do tego odżywek bez spłukiwania. Zamiast tego wolałam nałożyć jakieś odżywcze serum na końcówki włosów. Ale zdecydowanie zmieniłam zdanie na temat tego typu odżywek po przetestowaniu produktu Schwarzkopf Gliss Kur Hair Repair. Ekspresowa odżywka regeneracyjna spełnia wszystkie obietnice producenta – ułatwia rozczesywanie włosów, sprawia, że są bardziej sypkie, gładkie i lśniące, bez ich niepotrzebnego obciążania. Po zastosowaniu odżywki mam wrażenie, że moje włosy wyglądają na zdrowsze – włosy zarówno na końcówkach, jak i na całej długości są w znacznie lepszej kondycji. Aplikację odżywki dodatkowo uprzyjemnia jej piękny zapach.

Serum do włosów Marion – termoochrona

Zanim zdecydowałam się na zakup serum do włosów Marion, zrobiłam mały research na forach internetowych. Zależało mi na znalezieniu produktu o właściwościach wygładzających i dyscyplinujących włosy. Jednym z częściej wymienianych kosmetyków było właśnie serum do włosów Marion termoochrona. I muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Serum pięknie scala rozdwojone końcówki włosów, zapobiega ich puszeniu, nabłyszcza, wygładza, nawilża i zapewnia skuteczną ochronę przed wysokimi temperaturami. Do tej pory nie byłam fanką firmy Marion, ale ten produkt zdecydowanie zaliczam do swoich ulubieńców. To naprawdę kosmetyk godny polecenia!

Schwarzkopf Professional BC Scalp Genesis – zagęszczająca pianka aktywująca

Muszę przyznać, że jest to mój pierwszy profesjonalny (fryzjerski) produkt do pielęgnacji włosów – wcześniej zadowalałam się kosmetykami do włosów z drogerii lub apteki. I pewnie nadal by tak było, gdyby nie to, że w zeszłym miesiącu zdecydowałam się na zakup profesjonalnych szczotek do włosów, a wraz z nimi postanowiłam wypróbować równie profesjonalny kosmetyk do stylizacji. Wybór padł na zagęszczającą piankę aktywującą Schwarzkopf BC Scalp Genesis, która została stworzona z myślą o osobach z cienkimi i przerzedzonymi włosami. Głównym zadaniem pianki jest zwiększenie gęstości i objętości włosów u nasady nawet o 30% i tu jak najbardziej taki efekt tu otrzymujemy. Pianka szczególnie dobrze spełnia swoje zadanie w połączeniu ze stylizacją włosów na okrągłą szczotkę – efekt zwiększonej objętości niczym z salonu fryzjerskiego 🙂 To też pierwszy produkt w piance, który nie spowodował obciążenia, przesuszenia i sklejania moich włosów – po aplikacji produktu włosy są lekkie, sypkie i miłe w dotyku. Producent obiecuje też większą odporność na złamania włosów i wzmocnienie dla nowo wyrastających kosmyków. Jeśli chodzi o te drugie zadanie, jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o efektach, ale po tym, co zaprezentował mi do tej pory, wierzę w jego moc 🙂 Tym samym stwierdzam, że warto czasem zainwestować w nieco droższy i bardziej profesjonalny kosmetyk do włosów, by rzeczywiście poprawić ich kondycję.

Szampon Green Pharmacy – pokrzywa zwyczajna

View this post on Instagram

Czy wiesz, że jeszcze za czasów naszych babć bardzo często okładano chore miejsca pokrzywą? 🌿 Podczas energicznego przykładania, skóra była parzona włoskami rośliny, przez co lecznicze substancje dostawały się do organizmu i działały przeciwzapalnie. Dziś też korzystamy z dobroczynnych właściwości tej rośliny, ale w zdecydowanie łagodniejszej formie. Szampon i balsam z pokrzywą zwyczajną zapobiegają wypadaniu włosów i regulują pracę gruczołów łojowych. Podaruj włosom (nie)zwyczajną moc pokrzywy ➡️ LINK W BIO! #GreenPharmacy #pielegnacjawlosow #pielegnacja #szampondowlosow #balsamdowlosow #wlosing #kosmetyki #kosmetykidowlosow #pokrzywa #pokrzywazwyczajna

A post shared by Green Pharmacy (@greenpharmacypolska) on

Na deser zostawiałam Wam kosmetyk do codziennej pielęgnacji włosów, który skradł moje serce jakiś czas temu. Właściwie nie chodzi tu o konkretny szampon do włosów z pokrzywy zwyczajnej, ale wszystkie szampony marki Green Pharmacy. Pachną i działają jak typowe, ziołowe szampony do włosów, w związku z czym naprawdę czuję, że moje włosy po umyciu są zdrowo wypielęgnowane. Szczególnie zaskoczyło mnie to, że w składzie tego szamponu nie zobaczyłam substancji SLS – oczywiście w jej miejsce został włożony inny składnik o tajemniczej nazwie, aczkolwiek uważam, że nie szkodzi on moim włosom i skórze głowy tak, jak SLS.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ