Jak tylko Ewa Chodakowska opublikowała na swoim fanpage’u post, że wydaje nową książkę, od razu postanowiłam, że ją kupię. Nie żałuję tej decyzji i bardzo cieszę się, że mam Myślnik w swojej kolekcji. To czyste uosobienie motywacji do życia, treningu, zdrowego odżywiania i chęci stawania się lepszą wersją samego siebie!

Nigdy nie lubiłam motywujących cytatów. Do czasu Myślnika…

Nigdy nie byłam zwolenniczką motywujących cytatów czy innych takich treści. Pewnie dlatego, że czytając pouczające i zachęcające do życia teksty, czułam, że naruszają moją prywatność i intymność. Nie wiem, może brzmi to dość dziwnie, ale takie właśnie były moje odczucia i nastawienie. Tym bardziej dziwię się, że tak szybko podjęłam decyzję o zakupie Myślnika Ewy Chodakowskiej. Nie zastanawiałam się ani chwili, dosłownie. Wydaje mi się, że dlatego chciałam mieć tą książkę na wyłączność, bo podoba mi się intencja motywujących postów, które Chodakowska publikuje na swoim Facebooku. Pomyślałam, że skoro one mi się podobają, to książka też przypadnie mi do gustu. Nie pomyliłam się.

Za co urzekł mnie Myślnik

  • różnorodność cytatów sprawia, że każdego dnia można czytać dowolny i odnosić go do konkretnego aspektu życia
  • to nie tylko motywacja do ćwiczeń, treningu czy zdrowego odżywiania się, ale również do akceptacji samego siebie, poznawania swojego wnętrza i pokochania wszystkich swoich wad, przy jednoczesnym skupianiu się na zaletach
  • podoba mi się, że Chodakowska porusza też znaczenie relacji międzyludzkich i relacji z samym sobą, pokazując jak ważne jest szczęście i dzielenie się nim
  • w środku jest wiele ciekawych zdjęć; większość z nich nie jest pozowana, ale naturalna i spontaniczna, dzięki czemu czytając każdy motywujący cytat czuje się więź z ich autorką, która jest taką ,,dziewczyną z sąsiedztwa’’, a nie medialnym tworem, za którym stoi sztab ludzi
  • książka ma ponad 220 stron, a każda z nich jest zapełniona innym cytatem i motywacją
  • porządne i solidne wykonanie jest gwarancją, że każdego dnia mogę do woli zaglądać do środka książki bez obaw, że szybko się zniszczy

Jak nic mi się nie chce, otwieram Myślnik

Dosłownie tak jest. Nie zawsze mam chęć na trening. Mimo, że wiem jak dobrze będę się czuła, gdy już go skończę i ile niesie korzyści. Wiem, że Ci z Was, którzy regularnie ćwiczą mają takie same wątpliwości – po co, na co, nie opłaca się, może później… To normalne. Jesteśmy ludźmi, a tym samym mistrzami w szukaniu wymówek i dopatrywaniu się rzeczy, których nie ma. Gdy nastaje taki moment, że nie bardzo chce mi się wstać z kanapy i ćwiczyć, otwieram Myślnik i czytam kilka cytatów. Analizuję je sobie, chwilę o nich myślę i nie mam już żadnych wątpliwości. Po prostu wstaję i robię dobry trening, z którego jestem bardzo dumna, a jednocześnie z samej siebie. Podoba mi się też to, że w Myślniku jest wiele wskazówek do tego, jak zaakceptować siebie i jak ważne są relacje z innymi ludźmi oraz niesienie dobra.

Moje 3 ulubione cytaty z książki

  1. ,,Bądź silna, ale nie niemiła. Bądź miła, ale nie słaba. Bądź odważna, ale nie despotyczna. Bądź pokorna, ale nie płochliwa. Bądź szczera, ale nie bezczelna. Bądź dumna, ale nie zarozumiała.’’
  2. ,,Wypisz na kartce wszystko to, czego w sobie nie lubisz. I porwij ją na strzępy albo spal.’’
  3. ,,Bądź asertywna. Czasami trzeba umieć powiedzieć NIE i zadbać o siebie. To nie egoizm, to Twoje prawo.’’

 

Patrycja G.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ