Zdecydowana większość z nas nie miała idealnego dzieciństwa, domu pełnego miłości, Mamy i Taty na wyciągnięcie ręki. To straszne, że RODZINA, która powinna być najwyższą i najważniejszą wartością życia, schodzi na dalszy plan. Niestety tak się dzieje coraz częściej, a niewłaściwy przebieg dzieciństwa ma ogromny wpływ na kondycję psychiczną najpierw dziecka, a później dorosłego człowieka. Niesie to straszne skutki, które bardzo często są nie do zatrzymania…

Dzieciństwo kształtuje dorosłość

Dziecko chłonie wszystko jak gąbka – uczy się, poznaje, doświadcza, nabywa. Dzieje się to za sprawą socjalizacji pierwotnej, w której główną rolę odgrywają rodzice. Pełnią oni rolę autorytetów i bohaterów. To, w jaki sposób zostaliśmy wychowani, co widzieliśmy w domu, jakie wzorce nam przekazano, sprawia, jacy jesteśmy w przyszłości. Nie chcę zaznaczać tych poztywnych kwestii, gdzie chociażby małe dziecko widzi kochających się rodziców, a wspaniałym tego efektem będzie fakt, że samo, gdy już dorośnie również będzie potrafiło kochać. Chcę skupić się na tych gorszych stronach dzieciństwa. To im poświęcam ten artykuł.

Nieświadome wychowanie i błędy wychowawcze

Najgorsze jest to, że wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy z tego, jak krzywdzą swoje dzieci. W większości przypadków robią to nieświadomie, co nie zmienia faktu, że dziecko zostaje napiętnowane błędami wychowawczymi. Z obserwacji i z własnych doświadczeń, wiem i widzę, kilka błędów wychowawczych, które powielają się bardzo często i według mnie są najgorszą krzywdą wymierzoną w stronę dziecka. Zwróćcie uwagę, jaki kryje się w nich paradoks, jak ,,gryzą się’’ wzajemnie i jak bardzo są bezsensowne…

  1. ,,Jestem taka zapracowana. Nie mam na nic czasu, a jeszcze dziecko na głowie. Kochanie, musimy wynająć opiekunkę albo zacząć płacić moim lub Twoim rodzicom, za opiekę. Przecież musimy pracować, a póki co dziecko jest za małe, aby zająć się sobą’’.

Praca, praca, praca… Czy to naprawdę ona jest najważniejsza? Tak wielu rodziców rezygnuje z osobistego wychowania dziecka pod przykrywką przymusu pracowania i utrzymania rodziny. Wyjeżdżają za pracą, żeby zarabiać, jednak co dziecku z pieniędzy, skoro przy ich boku nie ma najważniejszej osoby.

2. ,,Idź się pobaw. Chodź, włączę Ci jakąś bajkę. A jak zechcesz, to rozłożę Ci zabawki. Mama teraz musi ugotować obiad i posprzątać, ale później pobawimy się razem.’’

,,Później’’ nigdy nie nastąpi. Po ugotowanym obiedzie trzeba będzie posprzątać kuchnię i odpocząć. Później nie będzie obiecanej zabawy z dzieckiem, ale będą kolejne obowiązki, których niewykonanie może przecież zawalić świat… Dziecko przestanie prosić o chwilę czasu. Samo zajmie się sobą. Grozi to tym, że zamknie się w sobie na tyle, że gdy rodzic już znajdzie chwilę czasu dla dziecka, ono nie będzie miało na to chęci.

3. ,,Nie mogłaś zrobić tego lepiej? Może powinnaś się bardziej postarać, przyłożyć, zaangażować?’’

Zawsze może być lepiej i więcej. Wymaganie od dziecka perfekcjonizmu to jedna z najgorszych rzeczy, jaką można zrobić małej istocie, która dopiero poznaje świat. Hamuje to jej rozwój i potencjał. Sprawia, że dziecko twierdzi, że jest najgorsze i nic nie potrafi, a przecież wszyscy uczymy się na błędach. Wymaganie perfekcjonizmu wiąże się też z tym, że dziecko, gdy już będzie starsze, wszystko sprowadzi do idealności. Nawet miłość będzie z nią utożsamiać, ,,skoro przecież nie jestem w czymś najlepszy to znaczy, że nie jestem warty kochania’’.

4. ,,Nie mam czasu. Później… Dziecko drogie, teraz nie mogę. Możemy porozmawiać o tym kiedy indziej?’’

Czas jest bardzo cenny, ale jego wartość wyraża się w tym, jak został wykorzystany. Kiedy więc będzie dobrze zapełniony, gdy poświęcimy się pracy, czy spędzimy go z naszym dzieckiem…Odpowiedź jest prosta. Pamiętajmy, że kilkakrotnie odtrącone dziecko zamknie się w sobie ze swoimi problemami, co jest najgorsze nawet dla nas, dorosłych ludzi. Wskutek tego, dziecko w przyszłości może mieć problem z mówieniem o trudnych rzeczach, bo przecież w dzieciństwie wszelkie katastrofy skrywało w swoim wnętrzu.

Tak wielu rodziców nie mówi swoim dzieciom, że ich kochają. Wydaje się być oczywistym, że rodzic kocha dziecko. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba o tym mówić. To dodaje otuchy, pokazuje, że dziecko jest ważne. I choć czyny i gesty odgrywają znaczącą rolę, to są nic nie warte, gdy nie poprze się ich tymi dwoma słowami – Kocham Cię. Może się to wydawać błahe, myślimy sobie, że oczywistym jest, że kochamy własne dzieci. Skoro jest to tak oczywiste, to dlaczego tego nie mówimy? Brak wypowiadania tych dwóch słów grozi tym, że dziecko, gdy już będzie dorosłe, nie będzie potrafiło ich wypowiedzieć innej bliskiej osobie, nie wspomnę już o rodzicach.Skoro od nich tego nie słyszało, to nie jest nauczone kierować tego w ich stronę.

Nieidealni rodzice, nieidealne dzieci

Ideałów nie ma. I nie ma jednego, najlepszego sposobu wychowywania dziecka. Te wyżej wymienione przykłady błędów wychowawczych są bardzo ogólne, jednak myślę, że wiele z nas zwyczajnie się z nimi utożsamia. Celem tego artykułu nie jest pouczanie i wskazywanie przyszłym lub obecnym rodzicom metod wychowawczych czy też wytykanie błędów w toku wychowywania dzieci. To raczej podstawa do tego, aby zatrzymać się na chwilę i zastanowić, czy aby na pewno dajemy dziecku to czego najbardziej potrzebuje – czasu i miłości.

 

Patrycja G.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ