Marzenia… w mniejszym lub większym stopniu wszyscy je posiadamy. Nasz wiek, sytuacja finansowa oraz etap życia, w którym aktualnie się znajdujemy, sprawiają jednak, że z czasem marzenia ulegają pewnym zmianom – znikają, znów się pojawiają lub po prostu zostają przez nas zrealizowane. Niektóre z nich towarzyszą nam od dziecka i pozostają z nami na zawsze. Pytanie tylko, po co nam w ogóle marzenia? Jednym potrzebne są do tego, by czasem oderwać się od szarej rzeczywistości, zaś dla innych stanowią one stały punkt odniesienia oraz motywację do wszystkich swoich działań. Ale czy nie lepiej skupić się na tym co tu i teraz, niż błądzić po nierealnym świecie?

Kolorowe marzenia – nie tylko dla dzieci

Marzenia dorosłych zwykle różnią od fantazji dzieci, które najczęściej są mało realistyczne. Jednak wiara w moc ich życzeń jest tak silna, że nie jeden dorosły chciałby spojrzeć na świat z dziecięcej perspektywy. Niestety dojrzały człowiek musi oddzielić sferę marzeń od rzeczywistego życia. Nie oznacza to jednak, że trzeba z nich całkowicie zrezygnować. To przecież dzięki marzeniom pobudza się nasza wyobraźnia, możemy odpocząć od codziennych problemów, rozwijać twórcze myślenie, poszerzać horyzonty, a nawet porządkować nasze plany życiowe. Ponadto, marzenia dają nadzieję, że wreszcie kiedyś przyjdzie właściwy czas na ich realizację. Bycie marzycielem nie musi oznaczać, że jest się dziecinnym, niedojrzałym i nieprzystosowanym do rzeczywistości. To tylko jeden ze sposobów na ubarwianie nudnych fragmentów codziennego życia.

Spełnianie marzeń. Dlaczego mamy różne marzenia?

Marzenia wynikają przede wszystkim z różnych potrzeb ludzkich. Marzymy o tym, czego aktualnie nie posiadamy, nie możemy doświadczać lub osiągnąć. Wraz ze zmianami naszej sytuacji życiowej i finansowej zmieniają się też nasze pragnienia. Co więcej, marzenia nigdy się nie kończą – po tych zrealizowanych pojawiają się następne i następne, a człowiek nigdy nie czuje się do końca spełniony. Ci, którzy nie mają podstawowych środków do życia, marzą przede wszystkim o tym, aby ich problemy się skończyły, nie wymagając od losu żadnego luksusu. Kiedy już to dostają, marzą o samochodzie, wakacjach czy modnych gadżetach. Natomiast ludzie, którzy nie narzekają na brak pieniędzy, marzą o tym, by cieszyć się zdrowiem, mieć więcej czasu dla siebie i rodziny lub znaleźć miłość swojego życia. Marzenia zazwyczaj wykraczają poza nasz zasięg – są jak produkty “z wyższej półki”, których nie każdy jest w stanie dosięgnąć.

Jak spełnić marzenia?

Prawda jest taka, że większość z nas lubi czasem oddać się beztroskim marzeniom, jednak nie wszystkim wychodzi to na zdrowie. Dla ludzi sceptycznie nastawionych do życia, marzenia są nie tyle stratą czasu, co po prostu przyczyną złego samopoczucia. Gdy zaczynają porównywać to, co mają z tym, co chcieliby mieć, nagle zaczynają pojawiać się niepotrzebne kompleksy, pogorszenie nastroju, brak pewności siebie czy zaniżenie poczucia własnej wartości. A to dlatego, że nie wszyscy potrafimy podchodzić do marzeń z odpowiednim dystansem. Zamiast pogrążać się w beznadziei i porzucać wszelkie marzenia w kąt, warto najpierw nieco zmniejszyć swoje oczekiwania. Pierwszy milion można zarobić nie tylko wygraną w lotto, lecz zdobywać go stopniowo ciężką pracą, twórczymi pomysłami i pozytywnym nastawieniem. Wielkie marzenia można podzielić na mniejsze części i spełniać je powoli, krok po kroku, co ostatecznie będzie przybliżać nas do osiągnięcia upragnionego sukcesu.

Niepotrzebna walka o marzenia

Problem pojawia się wtedy, gdy do marzeń podchodzimy nazbyt poważnie. Zamiast dostarczać sobie pozytywnej energii, entuzjazmu i motywacji do działania, wyzwalamy w sobie chore ambicje. Niestety nie każdy potrafi zadowolić się tym, co ma i ewentualnie czekać, aż los obdaruje go czymś lepszym. Często myślenie o tym, co moglibyśmy mieć lub osiągnąć, jest tak silne, że dążymy do swoich celów po trupach. Ale czy warto? Trzeba uświadomić sobie to, że nasze ukryte pragnienia nie zawsze muszą się spełnić. Zamiast nastawiać się na same sukcesy, może lepiej czekać na miłą niespodziankę od losu, by uniknąć niepotrzebnego rozczarowania.

Nasze małe marzenia

Warto docenić to, że jesteśmy w stanie marzyć. Nasze fantazje i pragnienia to rzeczy, które możemy zostawić tylko dla siebie i nie dzielić się nimi z nikim innym. Do strefy marzeń możemy zabrać kogo tylko chcemy, usuwać niepotrzebne elementy, układać przebieg wydarzeń wedle własnych upodobań, szukać korzystnych rozwiązań, pozbywać się problemów. Ale czy warto konsultować je z innymi? Niestety nie zawsze. Otaczają nas nie tylko ludzie, którzy chcą nam pomóc i wspierać nas w realizacji naszych celów, ale także ci, którzy wolą nas od tego odwieść, bo widzą w tym zagrożenie dla własnej pozycji. W takim wypadku lepiej zostawić marzenia w polu własnej wyobraźni, niż patrzeć na to, jak ktoś obcy niszczy je na naszych oczach.

„To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.”

Paulo Coelho

ZOSTAW ODPOWIEDŹ