Plotki, kłamstwa, fałszywe historyjki, pogłoski czy zmyślone opowieści nie są wcale zarezerwowane dla celebrytów. Fakt, że jesteśmy zwykłymi ludźmi, jak się okazuje, nic nie zmienia i nie okazuje żadnej litości. A raczej drugi człowiek tej litości nie ujawnia, bo to my albo oni – ludzie te brednie tworzą. Świadomie czy nieświadomie kreowane nowinki, nie ma to najmniejszego znaczenia na to, jak ogromną krzywdę te plotki wyrządzają. Dlaczego więc ludzie tak bardzo lubią pleść głupoty?

Plotki i ploteczki są wśród nas

Plotki najczęściej kojarzyły mi się z wielkim światem gwiazd. Zwłaszcza tym zagranicznym, chociaż w Polsce też skandali nie brakowało i nadal nie brakuje. Nigdy mnie to wszystko nie interesowało, a wszelkie plotkarskie portale to dla mnie nadal jedna wielka niewiadoma, której chyba nigdy nie zrozumiem. Czytanie takich tabloidów to strata czasu, a też miałam wrażenie, że każda plotka jaka powstaje na temat jakiejś gwiazdy czy celebryty ma za zadanie zrobić szum wokół tej osoby albo jest czymś w rodzaju zemsty. Z tego względu wydawało mi się, że prawdziwe plotki, takie mocne i zdradzające pikantne szczegóły (mniejsza o to czy prawdziwe, czy całkowicie zmyślone) krążą tylko w świecie gwiazd i showbiznesie. Wszystko do czasu.

Plotkowanie leży w ludzkiej naturze

Nie ma co ukrywać, że jako ludzie, mamy wrodzony dar do plotkowania. Kobietom trudno obejść się bez skomentowania nowej bluzki koleżanki, partnerki byłego chłopaka czy też rozmawiania o seksie w gronie przyjaciółek, chociaż te tematy królują również u mężczyzn. Dodatkowo plotkują oni (chociaż plotkowanie to ma zupełnie inny wymiar, niż u kobiet) o samochodach, długich nogach dziewczyny, która przeszła obok czy piłce nożnej. To normalne, że spotykając się ze znajomymi poruszamy tematy ludzi, których z nami nie ma. Chociaż nie do końca jest to moralne, to nie uważam, aby było coś w tym złego. Oczywiście jeśli nie przekroczymy pewnej granicy. Czymś innym jest rozmawianie w gronie najbliższych osób o rozmaitych rzeczach, co zostaje wokół tych, którzy biorą udział w takim plotkowaniu, a czymś zupełnie innym jest produkowanie plotek po to, aby ujrzały światło dzienne.

Czy ludzie plotkują z zazdrości?

Kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć coś na mój temat, o czym z założenia nie powinnam się dowiedzieć. Myślę, że każdy z was miał przynajmniej kilka takich sytuacji w swoim życiu, kiedy to ktoś, kto nie powinien, powiedział wam o czymś, co całkowicie miało do was nie dotrzeć. Nie warto przejmować się takimi pogłoskami. Ja też wpuszczałam je jednym uchem, a wypuszczałam drugim. Ostatnio jednak miałam szereg bardzo nieprzyjemnych sytuacji, jeśli o plotkowanie chodzi. Najśmieszniejsze w tym jest to, że żadna z plotek nie była w najmniejszym stopniu zgodna z prawdą, chociaż taka jest właśnie plotka – niezgodna z rzeczywistością. Mniejsza o to. Skłoniło mnie to jednak do zastanowienia się dlaczego ludzie plotkują. Nie chodzi mi o rozmawianie o kimś czy nawet o obgadywanie kogoś w gronie przyjaciół, jeśli ktoś nie ma swojego życia, musi skupić się na życiu innych, to logiczne. Chodzi mi o wymyślanie fałszywych historii i robienie wszystkiego, aby jak najwięcej ludzi się o nich dowiedziało. Kompletnie nie rozumiem takich rzeczy. Przecież prędzej czy później wyjdzie na jaw, że plotka była właśnie plotką, kłamstwo zawsze ma krótkie nogi. Po drugie – po co to wszystko? Żeby kogoś stłamsić, upokorzyć, ośmieszyć, a może samemu poczuć się lepiej. Nie wiem. Osobiście jednak uważam, że ludzie plotkują z zazdrości o to, że – u nich samych gorzej się wiedzie, nie mają dobrej pracy, są nieszczęśliwy, chcieliby być piękniejsi i mieć ładniejszą figurę, a partner nie jest tak doskonały jak na wspólnych zdjęciach.

Nie przejmuj się tymi, którzy obgadują Cię za plecami. Nie bez powodu zostali za Tobą w tyle

To cytat z Myślnika E. Chodakowskiej, który powinien wziąć do serca każdy, kto kiedykolwiek pomyślał, że jest winny krążącym plotkom na jego temat lub co gorsze – uwierzył w nie. Ludzie zawsze będą plotkować, ale nie ma sensu zaprzątać sobie tym głowy. Nie wiem czy robią to z zazdrości czy jest ku temu inny powód. Być może są poszkodowani życiowo, a wymyślanie historii o innych to dla nich odreagowanie i lek na lepsze samopoczucie. Nie wnikam i nie zamierzam rozgryzać bardziej tego tematu. Sama doświadczyłam śmiesznych i bolesnych jednocześnie plotek, które według mnie przekroczyły wszelkie normy moralności i dyskretnego plotkowania. Szczerze szkoda mi tych ludzi, którzy nie mają swojego życia i zajmują się cudzym. Niestety plotki są nieodłączną częścią codzienności, na co paradoksalnie nie mamy wpływu, chociaż to my jako ludzie, dajemy im życie. Grunt to się nimi nie przejmować i zwyczajnie żyć swoim życiem. Ci, którzy Ciebie znają, z pewnością nie uwierzą nawet w najbardziej prawdopodobną historię na Twój temat. A to jest właśnie najważniejsze – mieć wokół siebie kilku prawdziwych przyjaciół niż dziesiątki ludzi, których fałszywość weryfikuje pierwszy lepszy zakręt.

 

Patrycja G.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ